Nasze zdjęcia!


Rumunia 2005 - Izbucul Galbenei

Listopad 2005

W dniach 10-13.11.2005 Dominik Honzo Graczyk (NZ, Warszawa), Mirek Kopertowski (SGW) oraz niżej podpisany - Andrzej Szerszeń (SW) byli na krótkiej wyprawie w Górach Bihor w Rumunii. Celem wyprawy było podjęcie eksploracji w wywierzysku Izbucul Galbenei.

Podczas poprzednich akcji w 2003 roku nie udało się znaleźć drogi w trzecim syfonie. Przez niemal 2 godziny szukałem dalszej drogi, krążąc po olbrzymiej sali. Problemem były bardzo rozległe przestrzenie i bardzo mała przejrzystość wody rzędu 1 m.

Po całonocnej podróży malowniczy Bihor przywitał nas piękną jesienną pogodą. Korzystając z gościnności robotników leśnych, zatrzymaliśmy się w Canton Paluesa. Pierwszą zimną noc spędziliśmy w namiocie, drugą w niezwykle klimatycznym pomieszczeniu w domu robotników.

Przeprowadziliśmy jedną akcję nurkową, czas między pierwszym zanurzeniem a ostatnim wynurzeniem wyniósł niemal 8 godzin. Stan wody był na tyle niski, że drugi syfon zamienił się w jeziorko nie wymagające nurkowania. Wspomagani przez Dominika zanurkowaliśmy z Mirkiem w trzecim syfonie i wynurzyliśmy się w obszernej sali – w znanym z poprzednich akcji miejscu z trudno dostępnym wyjściem z wody. Rozpoczęliśmy wspinanie, jednak kilkanaście metrów powyżej lustra wody komin skończył się ślepo. Widać było z resztą że jest to stary ciąg, z bogatą szata naciekową, do którego nie dociera woda. Wycofaliśmy się do oczekującego nas Dominika. Postanowiłem jeszcze raz spróbować poszukiwań dalszej drogi w trzecim syfonie. Zdecydowałem, że będę okrążał wielką salę na stałych głębokościach. Założenie okazało się skuteczne, bo już przy pierwszej próbie na głębokości 8 m (2 m powyżej dna), znalazłem ładny wymyty korytarz z wyczuwalnym przepływem wody i żwirkiem zalegającym na spągu. Łagodnie opadający korytarz, doprowadził mnie do głębokości 17 m, gdzie żwir tworzył wydmę. Dalsze nurkowanie wymagałoby rozgarnięcia żwiru, więc postanowiłem zawrócić. Zadowoleni z postępu w eksploracji wycofaliśmy się z jaskini. W międzyczasie Dominik ospitował wodospad prowadzący to syfonu trzeciego, dzięki czemu jego pokonywanie stało się wygodniejsze i bezpieczniejsze.

Kolejnego dnia zwiedziliśmy jeszcze wchłon systemu – Cetatile Ponorului oraz pojechaliśmy do Garda de Sus odwiedzić doktora Christiana Ciuboterescu i zobaczyć postępy w budowie jego słynnego domu.

Andrzej Szerszeń


 

Copyright © 2004 Grupa Nurków Jaskiniowych KTJ PZA, ver. 6.0
 
Początek strony