Styczniowy wyjazd do Włoch - Elephante Bianco
Zachęceni opowieściami i artykułami Włodka Szymanowskiego postanowiliśmy wraz z Krzyskiem Mierzeckim zorganizować wyprawę, której głównym celem miało być nurkowanie w jaskini Elephante Bianco leżącej we włoskich Dolomitach.
Jaskinia ta jest najgłębszym włoskim wywierzyskiem i znajduje się w dolinie Val di Brenta.Słynie ona z niezwykłej urody, ogromnej głębokości, wielkich przestrzeni wewnątrz i czystej ciepłej "około 10 stopni" wody.
Przygotowania poszły nam nadspodziewanie sprawnie mimo tego ze dzień wcześniej wróciliśmy z nurkowania w Rumuńskiej Transylwanii gdzie nurkowaliśmy razem ze "Sprytnym" w Izbucul Tauz .Dokładny opis tego wyjazdu jest TUTAJ.
Początkowo nasze plany były bardzo ambitne i planowalismy z Krzyśkiem zrobić "stówę", jednak po konsultacjach trochę ochłonęliśmy,zmieszaliśmy trimix i ułożyliśmy runtime na -80m.

Biwak nad Elephante Bianco

Po nurkowaniu
Osiemnastego stycznia wyruszyliśmy do Włoch w trzyosobowym składzie, ponieważ dołączył do nas jeszcze Marek Giergiczny(SW). Podróż przebiegła bez problemu, trafiliśmy na miejsce w stylu "on sight". Na miejscu poznaliśmy w knajpie przesympatyczną kelnerkę z Polski i ruszyliśmy obejrzeć wywierzysko, które się okazało leżec w srodku miasteczka Valstagna.
Już w trakcie transportu sprzętu okazało się że nie jesteśmy sami. Tego dnia nurkował jeszcze prezes belgijskiej federacji jaskiniowej, któremu towarzyszył wybitny włoski nurek jaskiniowy Casatti.
Jak sie okazało Belg był niepocieszony ponieważ miał mu towarzyszyć pod wodą grecki filmowiec, który się nie pojawił.
Krzysiek zanurkował pierwszy i po około 80 min wyszedł z wody w doskonałym nastroju zauroczony pięknem jaskini. Następnie Ja zacząłem przygotowywać się do zanurzenia. W tym momencie pojawił się Grek obładowany sprzętem video. Gdy dowiedział się ze jest spóźniony o trzy godziny a nasz poprzednik już zmierza w kierunku Belgii postanowił nie rezygnować z filmowania i płynąć za mną do głębokości około 45m a następnie wrócić i czekać na mnie na moim pierwszym przystanku dekompresyjnym, na którym miałem się pojawić po 20 min i zmienić gazy (31m).

Przed nurkowaniem
Gdy po 90 min wynurzyłem się na powierzchnie Grek już czekał z materiałem filmowym, który wyszedł bardzo profesjonalnie (obiecał mi go wysłać).
Następnie zanurkował Marek na głębokość około 20 metrów (było to jego pierwsze nurkowanie jaskiniowe po długiej przerwie).
Gdy skończył rozbiliśmy namiocik nad samym wywierzyskiem i poszliśmy spać.

Śnieg
Kolejnego dnia robiliśmy już płytsze nurkowania , Krzyś nurkował solo na powietrzu natomiast Ja z Markiem zanurkowaliśmy we dwoje na -50m po czym bardzo powoli się wynurzaliśmy pływając i oglądając wszystko dookoła co pozwoliło nam zrozumieć skąd nazwa jaskini Elephante Bianco. Nurkowanie w parze pod ziemią dostarczyło nam niezapomnianych wrażeń.
Adam Leslie
Copyright © 2004 Podkomisja Nurkowania Jaskiniowego KTJ PZA, ver. 5.4
|